To się nazywa wdzięczność!

Kategoria: Przemyślenia Data publikacji: 9 komentarzy

W 2010 roku mój blog jeszcze nie istniał. Miałem jednak wtedy konto w portalu dobreprogramy.pl i tam, na blogu, opisałem swoją przygodę związaną z próbą pomocy pewnemu człowiekowi, który nie do końca wiedział, co to wdzięczność. Pozwolę sobie wpis z tego bloga dziś przytoczyć.

Poniższy tekst napisałem 30 października 2010 roku.

Mam takiego internetowego kolegę, imieniem Łukasz. Obaj korzystamy z tego samego hostingu (nie będę reklamował) i czasem gawędzimy na jego temat przez komunikator. Do Łukasza zgłosił się pewien Mateusz, który miał problem z hostingiem (a właściwie z dwoma), z domenami .tk i z instalacją Joomli. Chciałem spróbować mu pomóc, ale okazało się, że Mateusz to człowiek, któremu pisanie po polsku często nie wychodzi.

ale powwin a byc wolna jezeli to nie była zakładana na zadnym koncie tylko normalnie

bo ty mowisz bym kurwa hosting nowy załozył czy cos bo cba zajete jest czy tam nawe nie wiem

ale jak patrze na youtube to inni wpisuje orginalna adres pierw do strony robią to samo a mi inni gadają ze to alias a nie domena a co alias trza podpiac by była domena wtedy ?

i np: jak mam opcje to bedzie tylko tych opcji połowe wiecej nie i nic nie bede edytowal dalej

Starałem się zrozumieć, o co chodzi, ale mi się nie udawało. W końcu zmieniliśmy temat (z domen na instalację Joomli na hostingu, z którego korzystam), no i mi „mówi” tzn. pisze, że brakuje mu jakiś napisów. Kurde, jakich napisów!? Ja używam najczęściej WordPressa i nie słyszałem nigdy o żadnych napisach w Joomli.

To mi krzyczy, że brakuje mu jakiejś treści. No, skoro CMS dopiero zainstalowałeś, to jak chcesz mieć treść? No to pisze, że nie ma jakiegoś panelu prawego, panelu lewego i czegoś tam jeszcze. Uważa, że to wina hostingu, bo na tym z którego wcześniej korzystał było OK (przenosił się).

Podczas rozmowy co jakiś czas używał przekleństw. Prosiłem go, by używał kropek, przecinków, bo nie da się czytać tego co pisze (przykłady wyżej), ale on jeszcze mnie obrażał. Sam kiedyś Joomlę sobie zainstalowałem i było ok, jemu coś nie działa, więc pomyślałem, że zainstaluję na swoim koncie ten CMS, dam mu hasło do zaplecza i on zobaczy, jak jest naprawdę.

Podczas instalacji nie wczytałem przykładowych danych (myślałem, że nie będą potrzebne). Dałem mu to hasło, a on mi pisze, że nie ma jakiegoś menu. Jakiego znowu menu? Po kilku chwilach dotarło do mnie, o co mu chodziło. Zainstalowałem jeszcze raz Joomlę, ale z danymi przykładowymi, dałem mu linka, a on na to, że właśnie tego mu brakowało.

Zamiast jak normalny człowiek napisać dwa słowa: „dane przykładowe” (lub ich synonimy), to on mi pisze o jakiś menu i napisach i panelach, ale nie to jest najlepsze. :)

Później główny bohater – Mateusz, rozmawia z tym Łukaszem. Łukasz później wysłał mi ciekawy fragment tej rozmowy.

Fragment rozmowy, dzięki uprzejmości Łukasza.

Gadałem z nim w godzinach 14:50-20:10. Starałem się pomóc, a stałem się ped***m. To się nazywa wdzięczność…

Komentarze (9)

  1. Karolina

    Ja zainstalowałam Joomlę za pomocą książeczki z biblioteki Komputer Świat wydanej w 2008 roku. Krok po kroku i się udało. Jednak Joomla, jak dla mnie jest zbyt toporna i ma masę niepotrzebnych według mnie komponentów. Tam inaczej tworzy się menu, niż w innych CMS-ach. Co do wdzięczności – nie jesteś Tomku sam. Takie życie. Zazwyczaj za dobro dostaje się po pysku. I na pewno nie raz jeszcze takiego czegoś doświadczysz. Co do Łukasza aka MazuLuka sam nie jest do końca w porządku, bo nie raz z jego strony (bez powodu) słyszałam obraźliwe teksty, czy to jak jeszcze byłam na forum 2ap, gdzie jak dziecko klikał w moim profilu na minusy w reputacji, czy w komentarzach na mojej stronie gdzie bardzo uogólniał.

  2. Karolina

    W jakim sensie? Nic mu nigdy nie zrobiłam, nawet nie mieliśmy jako tako kontaktu, tyle że byliśmy na jednym forum, stąd bardzo dziwię się jego agresywnej postawie. Rozumiem, że się kumplujecie więc będziesz go bronił, ale ja uważam jego ataki za bezpodstawne, tym bardziej że nie utrzymuje z nim żadnego kontaktu a obrażanie od głupich blondynek jest już przegięciem.

  3. CorporateEdition

    „Z tego co pamiętam, pani też nie była bez winy. ;)”
    Hehe – jakie to normalne

  4. MazuLuka

    Nie ładnie tak obgadywać.
    Ale fajnie się czyta o własnej osobie przez przypadek w internecie. Miłe zaskoczenie. :)
    Karolino, tak cię to boli, że kiedyś „klikał w moim profilu na minusy w reputacji”? Pewnie bez powodu tego nie robiłem, może przesadzałem, ale miałem do tego pełne prawo, bo na forum 2ap nie było żadnego prawa. :D
    Tak czy siak, to były piękne chwile spędzone na tym forum i bardzo dobrze je wspominam mimo wszystko i wszystkich, Karolino. :)

    Dziękuję za wspomnienie mnie w/w artykule.
    Pozdrawiam,
    Łukasz Mazurek.

Dodaj komentarz