Komputerowa głupota

Kategoria: Przemyślenia Data publikacji: 6 komentarzy

W tym wpisie chciałbym opisać niestety często występujące zjawisko, które chyba nie posiada nazwy albo o niej nie wiem, ale na potrzeby tego wpisu roboczo nazwę je „komputerową głupotą”. Postaram się opisać kilka jej objawów, choć pewnie nie o wszystkich wiem. Sprawdź, czy ty też na nią cierpisz!

Przejaw pierwszy: wpisz to w Google

Wiele razy w szkole oraz w domu spotykam się z sytuacją, dość normalną w dzisiejszych czasach, że ktoś musi wejść na konkretną stronę internetową w celu zapoznania się z treściami na niej zamieszczonymi.

Niestety wiele razy widziałem, że ktoś, zamiast wejść na pożądaną stronę poprzez wpisanie jej adresu w pasku adresu, wpierw „wchodzi w Google”, wpisuje nazwę tej strony do wyszukiwarki, klika „szukaj”, a następnie klika w link do danej strony.

Co w tym złego? Jeżeli nie znam adresu strony lub nie jestem go pewny, to nic. Jednak jeśli szukana strona to onet.pl, interia.pl czy – niedawno jeszcze popularny, dziś już chyba trup – nk.pl, to coś jest nie tak. Niedobrze mi się robi, gdy widzę kogoś, kto w celu wejścia na takie nk.pl, wpisuje w wyszukiwarkę „nk” i przeszukuje cały Internet, choć dużo prościej i szybciej wpisać do pasku adresu sam adres, czyli „nk.pl” (w tym konkretnym przypadku to tylko …pięć znaków).

To trochę tak, jakbym w celu pójścia z domu na przystanek autobusowy, zamiast iść prosto w jego kierunku, obszedł całą dzielnicę naokoło.

Nie twierdzę, że każdy musi tak samo obsługiwać komputer, mieć te same umiejętności, być omnibusem, ale do tego, o czym piszę nie trzeba być informatykiem. Wystarczy trochę „pomyślunku”…

Przejaw drugi: dalej, dalej, dalej, instaluj, zakończ

Instalując programy komputerowe, nierzadko korzystamy z kreatorów instalacji, które w przypadku wielu programów są do siebie bardzo podobne, bo bazują na podobnym oprogramowaniu. Najpierw okno powitalne, później warunki licencji, jakieś pierdoły do włączania i wyłączania, instalacja i zakończenie procesu instalacji.

Cały drugi przejaw „komputerowej głupoty” wyjaśniłem w tytule. Polega on na instalacji programów poprzez bezmyślne klikanie przycisku „dalej” w oknie instalatora, bez czytania, co w tym oknie się pojawia. Później taki „inteligent” się dziwi, że ma na komputerze mnóstwo śmieci, wiele zbędnych programów, pozmieniane strony główne w przeglądarkach, a w efekcie wolno działający komputer.

[…] Niestety, ale gdy obserwuję jak instalują programy, dostaję palpitacji serca.
Mysz po uruchomieniu instalatora ustawiana jest na obszar przycisku Dalej/Next, po czym zaczyna się „mindless clicking”, aż do momentu, gdzie trzeba zaakceptować licencję (gdzie pojawia się złość), i tak do końca. Ani chwili zastanowienia się, nad tym, co się działo w trakcie instalacji […]

Powyższy cytat pochodzi ze strony dobreprogramy.pl i jest fragmentem całego komentarza użytkownika invader92. Dla zainteresowanych tym zjawiskiem, polecam też wpis „Niechciane aplikacje” użytkownika FadeMind.

Przejaw trzeci: nie umiem znaleźć

Teraz podam kolejny przykład z mojej szkoły i lekcji informatyki. Pracowaliśmy w arkuszach kalkulacyjnych. Zaistniała potrzeba złączenia komórek w jedną – scalenia ich. Tego między innymi dotyczyła lekcja. Mój kolega miał jednak z tym problem i nie potrafił znaleźć właściwej opcji w menu. Dlaczego? Bo myślenie przy komputerze było dla niego za trudne. Prawda, że prościej zapytać kogoś i otrzymać gotową odpowiedź, w co kliknąć, gdzie zaznaczyć, jak ustawić, niż samemu się wysilić, pomyśleć i przeszukać menu programu?

Musiałem mu tłumaczyć: spróbuj sam pomyśleć, masz na górze menu i opcje Plik, Edycja, Widok, Format, Wstaw, i tak dalej – spróbuj tu szukać. Ostatecznie i tak dostał gotową odpowiedź, ale to już jest zmienne w zależności od sytuacji.

Podsumowanie

Zjawisko, które nazwałem „głupotą komputerową” polega na nieczytaniu tego, co pokazuje się na ekranie komputera oraz nieużywaniu mózgu. No właśnie. Moja definicja „głupoty komputerowej” jest prosta. To zjawisko polega na tym, że inteligentny, naprawdę mądry człowiek, siadając przed komputerem, przestaje myśleć. Jego mózg robi sobie …przerwę techniczną, której koniec następuje z wyłączeniem komputera.

Uważam, że każdy ma prawo korzystać z komputera tak, jak lubi i potrafi, jest jednak pewien ważny warunek – trzeba przy nim myśleć. Dlaczego tak się dzieje? Czy potrafisz to wytłumaczyć? Czy znasz może jakieś inne objawy?

Komentarze (6)

  1. Karolina

    Jeśli tym osobom nie przeszkadza wyszukiwanie strony przez Google, to pozwól im na to, zamiast się złościć. Nikogo na siłę nie zmienisz, zwłaszcza starszych ludzi, którzy rzeczywiście nie zawsze radzą sobie z komputerem, co nie oznacza że nie używają mózgu. Podobnie Twój kolega. Może nie ma w domu komputera i dla niego to kosmos? Nie mierz innych swoją miarą. Najgorsze jest to, jak w Internecie wielu nabija sobie posty dwoma słowami „poszukaj w Google”. Tylko nie biorą pod uwagę, że człowiek już szukał – też nie raz byłam świadkiem takich sytuacji. Co do instalacji trzeba czytać, bo potem się niepotrzebnie instalują jakieś toolbary i inne badziewia.

  2. Tyssorsurt

    jakze bym sie cieszyl gdyby w waszym miescie braklo prądu,,,,,,,,,,,,,to jewst moje marzenie#########

  3. Tomasz Gąsior

    Tyssorsurt, twój komentarz jest pełny zabójczo inteligentnej zawartości merytorycznej (ironia!).

  4. Tyssorsurt

    to co piszesz to głupota(naprawde!!!!!!!!)a te działania to chyba na twoj poziom

  5. Tomasz Gąsior

    Marcin, bardzo cię proszę – nie zniżaj się do takiego poziomu spamerstwa.

  6. Tomasz Gąsior

    Starsi ludzie, który nie wychowali się w skomputeryzowanych czasach i dla nich komputer to czarna magia – są osobną kategorią. Nie o te osoby mi tu chodziło.
    Rozumiem, że nie każdy jest dobry we wszystkim. Zresztą opisałem to w powyższym wpisie. Jednak odwiedzanie Onetu przez wpisywanie „onet.pl” do wyszukiwarki jest i nie przestanie dla mnie być ogromną głupotą, bo wystarczy tylko trochę rozumu, żeby dojść do wniosku, że adres wpisuje się w – uwaga tu będzie zaskoczenie i szok – w pasku adresu
    Pisz pani: „co nie oznacza że nie używają mózgu”. Ależ właśnie to oznacza. Osoby, jakie opisałem, w każdej innej sytuacji zachowują się normalnie, są inteligentne. Tylko przy komputerze nie myślą i nie używają mózgu (to oczywiście taka przenośnia, która oznacza zwyczajne lenistwo).

Dodaj komentarz