Co to jest kanał RSS i jak go używać?

Kategoria: Internet Data publikacji: 1 komentarz

Po kilkumiesięcznej przerwie w publikacji wpisów na blogu, wracam do blogowania. Dotychczas wolny czas przeznaczałem na pracę nad innym pomysłem (konkretnie – nad CMS-em), teraz chcę nadrobić zaległości. W pierwszym po długiej przerwie wpisie postaram się zachęcić czytelników do korzystania z kanałów RSS.

Wpis ten będzie krótki i prosty, tak jak proste jest korzystanie z kanałów i czytników RSS. Pominę takie pierdoły jak wyjaśnienie znaczenia skrótu RSS czy formalne definicje (od tego mamy Wikipedię). Zdefiniuję „rysysy” tak, jak ja je rozumiem.

Czym jest kanał RSS, po co mi on?

Sam kanał RSS to po prostu plik ściśle powiązany z jakimś konkretnym serwisem internetowym, na przykład z blogiem czytanym przez ciebie w tej chwili lub jakąkolwiek inną witryną internetową (tvn24.pl, dobreprogramy.pl czy onet.pl). Zawiera on listę ostatnio opublikowanych w danym serwisie artykułów wraz z datą publikacji, tytułem oraz krótkim wstępem do każdego z nich.

Po otworzeniu takiego kanału RSS w przeznaczonym do tego programie (zwanym „czytnikiem”) zobaczymy listę ostatnio opublikowanych w danej witrynie treści.

Ikona kanału RSS

Możemy sobie zadać jednak pytanie: po co mam korzystać z czytników i kanałów RSS, gdy mogę po prostu wejść na taki Onet czy TVN24 i już tam przeczytać najnowsze wiadomości? Otóż witryny internetowe, prócz pożądanej przez nas treści, pełne są elementów, które w danym momencie są nam zbędne. Mam tu na myśli komentarze czytelników, odnośniki do nawigacji witryny oraz, co najgorsze, wszędobylskie i wnerwiające reklamy.

Z zasady kanały RSS zawierają tylko listę ostatnio opublikowanych artykułów, nic więcej. Dopiero po przejrzeniu owej listy i zapoznaniu się ze wstępem danego, interesującego nas artykułu, odwiedzamy dany serwis, aby przeczytać jego całość. Nie musimy czekać na załadowanie całej strony, wszystkich treści i reklam!

Jak korzystać z kanałów RSS?

Pierwszą rzeczą, w jaką należy zaopatrzyć się w celu ułatwiania sobie życia i zdobywania informacji, jest program komputerowy obsługujący takie kanały – nazywamy go „czytnikiem RSS”. Takich czytników jest mnóstwo. Są proste czytniki wyświetlające tylko niewiele informacji, są wielkie, rozbudowane aplikacje oferujące dużo funkcji. Ja, jako minimalista, preferuję proste rozwiązania.

Przykładem minimalistycznego i dostępnego w polskiej wersji językowej czytnika RSS jest program NFReader. Można go pobrać ze strony www.gaijin.at.

NFReader
NFReader – prosty czytnik RSS.

Aby dodać do czytnika RSS kanał wybranego przez nas serwisu, musimy wcześniej zdobyć adres URL prowadzący bezpośrednio do pliku kanału. Jest to czynność bardzo prosta. Większość witryn internetowych udostępniających kanał RSS umieszcza odnośnik do niego w postaci pomarańczowej, kwadratowej ikonki. Jeśli taką odnajdujesz, wystarczy ją kliknąć i skopiować adres kanału z paska adresu przeglądarki.

Duże serwisy o szerokiej tematyce (wspomniane TVN24 czy Onet) udostępniają wiele kanałów RSS ograniczonych do konkretnej tematyki np. podróże, finanse, polityka, sport. W takich portalach często tworzy się osobną podstronę, na której zgromadzone są odnośniki do poszczególnych kanałów RSS.  Jeżeli korzystasz z przeglądarki Mozilla Firefox, możesz też zajrzeć do menu „Zakładki” i podmenu „Subskrybuj tę stronę”, gdzie również znajdziesz linki do kanałów udostępnianych przez witrynę.

W czytnikach RSS najlepsze jest to, że kanałów możesz mieć więcej niż jeden! Dzięki temu możesz być na bieżąco z różnymi wiadomościami i treściami wielu stron internetowych, nie tracąc czasu na ich przeglądanie! Czytnik RSS sam zajmie się sprawdzaniem co jakiś czas, na przykład co godzinę, czy nie pojawiły się nowe treści, wpisy czy artykuły w subskrybowanych przez ciebie serwisach.

Komentarze (1)

  1. winek

    Ja używam czytnika RSS działającego w przeglądarce i dostępnego za pośrednictwem przeglądarki internetowej: http://tt-rss.org/. Newsy więc mogę czytać nie tylko w domu, ale i w szkole czy na mieście (warunkiem koniecznym jest oczywiście dostęp do internetu). Nie ma niestety wersji responsywnej, ale jest aplikacja dla Androida.

Dodaj komentarz