Firefox to nie Mozilla

Kategoria: Inne Data publikacji: 13 komentarzy

Nieraz słyszę kolegów przy komputerach mówiących „używam Mozilli” albo nauczyciela podającego polecenie „uruchomcie Mozillę”. Zastanawiam się wtedy, czy osoba używająca słowa „Mozilla” w odniesieniu do przeglądarki internetowej Mozilla Firefox ma świadomość popełniania właśnie błędu.

Mozilla to nazwa pakietu składającego się z przeglądarki internetowej, klienta poczty e-mail oraz edytora stron www (nazywanego kompozytorem). Pierwsza wersja programu została wydana w 1998 roku, ostatnia zaś w 2006 roku. Aplikacja od ośmiu lat nie jest już rozwijana.

Morska małpa w akcji! ;-)
Morska małpa w akcji! ;-)

Rozwój programu Mozilla jest kontynuowany w aplikacji o nazwie SeaMonkey („morska małpa”). Zawiera ona te same funkcjonalności. Warto wspomnieć, że nazwę Mozilla nosi też fundacja zajmująca się rozwojem między innymi programów Mozilla Thunderbird, Mozilla Firefox i SeaMonkey.

Na podstawie przeglądarki internetowej z pakietu Mozilla stworzono w 2002 roku program Mozilla Phoenix. Celem powstania „feniksa” było udostępnienie prostego w obsłudze, niewielkiego programu do przeglądania internetu, przeznaczonego głównie dla początkujących, pozbawionego zaawansowanych funkcjonalności.

Przeglądarka Mozilla Phoenix na Windows 7.
Przeglądarka Mozilla Phoenix na Windows 7.

W 2003 roku nazwę zmieniono na Mozilla Firebird, a rok później nastąpiła kolejna zmiana i to od tego momentu używana jest znana nam dziś nazwa Mozilla Firefox.

W pewnej książce – o zgrozo – do informatyki wydawnictwa Helion autorzy nagminnie mylili obie aplikacje, umieszczając pod zrzutem ekranu z Mozillą podpis „Mozilla Firefox” i odwrotnie.

Drogi czytelniku! Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego krótkiego wpisu będziesz już rozróżniać Mozillę i Firefoksa i nie będziesz mylić obu tych programów.

I jeszcze mała ciekawostka. Jeżeli, tak jak ja, chcesz pobawić się pierwszą w historii wersją Firefoksa (Mozilla Phoenix 0.1 z 2002 roku), możesz ją pobrać z serwerów Fundacji Mozilla w formie pliku ZIP. Miłej zabawy! ;-)

Komentarze (13)

  1. winek

    Tak się przyjęło, że ciemny lud nazywa FFa „Mozillą”, ale nie ma co uświadamiać na siłę (mówię o początkujących – dla nich to wszystko jedno czy Mozilla, Firefox, czy może Phoenix – ważne że działa i luser może sprawdzić pocztę i zuploadować zdjęcia na fejsbuczka).

  2. mqdesu

    Ja bym się aż tak tego nazewnictwa nie czepiała z tego powodu, że sami właściciele tych marek nazbyt często się zmieniają; przykład Virtualbox – najpierw jego właścicielem był Sun Microsystems, teraz Oracle Corporation, a nawyki słowne tak szybko nie nadążają za tymi zmianami… takich przykładów można by mnożyć. Co do Phoeniksa, aż tak to on się nie różni od Firefoksa :) Jedynie ikony nawigacyjne inne…

  3. Tomasz Gąsior

    @mqdesu, ujmując w słowach bardzo kulturalnych – przykład z dupy wzięty. Nazwa właściciela programu VirtualBox nie została zmieniona, lecz zmienił się sam właściciel. To kolosalna różnica. Sun został „wchłonięty”, inaczej – zakupiony przez Oracle. Żadna nazwa się nie zmieniła.

    Właśnie o to chodzi, żeby ludzi uświadamiać, bo wspomniany przez @winka ciemny lud ma prawo czegoś nie wiedzieć. Każdy człowiek ma prawo czegoś nie wiedzieć, nie zwalnia to jednak tych wiedzących z uświadamiania rzeczywistości.

    Niektóre programy komputerowe mają nazwy złożone tak: nazwa producenta + nazwa właściwa. Jeżeli chcemy skrócić tę nazwę, używamy tego drugiego członu, nie zaś pierwszego. Przykład: nazwa systemu operacyjnego Microsoft Windows. Nikt nie skróci jej do Microsoft. Kto by mówił „używam systemu o nazwie Microsoft”?
    Analogicznie jest w przypadku programu Mozilla Firefox. Mozilla to nazwa fundacji wydającej Fx, a w dodatku nazwa już nierozwijanego od 2005 roku programu. Myślę więc, że warto uświadamiać i informować.

  4. mqdesu

    Każdy Tomku ma inne zdanie na ten temat, a parafrazując Twoje słowa – „ujmując to w kulturalny sposób” – stałeś się ostatnio bardzo ordynarny :(

  5. Tomasz Gąsior

    @Adrianowiec, powoli zaczyna mnie denerwować twoje dość niemądre zachowanie. Po pierwsze – przestań w polu adresu URL wpisywać tomaszgasior.kao.pl, bo masz tam wpisać adres swojej strony, jeśli jej nie masz – zostawić puste.

    Mozilla to przestarzały program. Tak. Masz to wyjaśnione w drugim akapicie powyższego postu, którego zapewne nie przeczytałeś ze zrozumieniem.

    Mozilla to program rozwijany w latach 1998-2005. Jego ostatnia wersja wyszła w 2006 roku chyba z jakimiś poprawkami. Był to rozbudowany i dość konfigurowalny pakiet zawierający przeglądarkę, klienta poczty e-mail i edytor plików HTML.
    W roku 2002 twórcy Mozilli postanowili stworzyć znacznie uproszczony program przeznaczony wyłącznie do przeglądania internetu, dedykowany początkującym i niewymagającym internautom. Tak powstał program Firefox – pełna nazwa: Mozilla Firefox.

  6. Adrian1998

    Przepraszam, ale nie mam swojej strony!
    Firefox Mozilla to to samo, co Internet Explorer?

  7. Tomasz Gąsior

    Mozilla Firefox, nie Firefox Mozilla.

    Nie rozumiem twojego pytania. Jeśli masz na myśli, czy Internet Explorer i Mozilla Firefox, to ten sam program, to nie. Są to dwie, zupełnie niezależne i odmienne aplikacje. Firefox jest wieloplatformowy (na różny systemy operacyjne), można go łatwo rozszerzać, jest niezależny od systemu. IE jest bardzo zależne od systemu operacyjnego, działa tylko na Windows (choć w przeszłości była też wersja na Mac OS), jest dość sztywny pod względem modyfikacji (dodatki można robić, ale mało kto je robi).

    Jeżeli zaś twoje pytanie tyczy się, dzielenia nazwy programu na nazwę producenta i nazwę właściwą… Z pełnej nazwy „Mozilla Firefox” nazwa producenta to Mozilla, a programu – Firefox. W przypadku IE jest inaczej. Do 2001 roku (do wydania szóstej, ostatniej na Mac OS wersji) program nazywał się „Microsoft Internet Explorer”. Słowo Microsoft było nazwą producenta, a Internet Explorer – nazwą samego programu. Wersje siódma i ósma nazywały się „Windows Internet Explorer” (nie było już wersji na Mac OS). Samą nazwą nadal było tylko Internet Explorer, a „Windows” było członem mającym kojarzyć się z systemem. Od wersji dziewiątej program nazywa się „Internet Explorer” i całość tej nazwy jest nazwą samego programu.

  8. winek

    @Tomasz Gąsior A żeby Cię z tym uświadamianiem innych. Dla nich to Mozilla = internet i tyle. Nie rozumiem „informatyków” mających ból dupy o fakt, że ktoś nieobeznany źle nazwał program komputerowy.

    Owszem, osoba związana z zawodem powinna rozumieć tego typu podstawowe różnice. Ale POCZĄTKUJĄCY nie muszą wiedzieć. Początkujący (bynajmniej nie chodzi mi tu o nastolatki wstawiające fotki, a starsze osoby, nienadążające za rozwojem technologii) chcą korzystać z komputera jako narzędzia do konkretnych celów (poczta, bankowość, whatever). Osoby te uczą się obsługi komputera na zasadzie skojarzeń (odruchy warunkowe, byłem dobry z biologii, heh). Co to dla nich za różnica, czy to Mozilla, Firefox, czy może Epiphany (tak, taka przeglądarka istnieje, hehe).

    Pozdrawiam.

  9. Podły linuksiarz z piekar

    Mozilla to fundacja która tworzy Firefoxa, Thunderbirda, Seamonkey i wiele innych projektów.. Nie prowadzaj ludzi w błąd jeżeli czegoś nie wiesz..

  10. Bełkot_Historii

    Szanowny Panie Tomaszu,

    Czytając Pańskiego bloga, dochodzę do wniosku, iż cierpi Pan na niesłychanie wybujałe ego. W gruncie rzeczy jest Pan… Jaki Pan. W gruncie rzeczy jesteś tylko wyszczekanym młokosem w stylu „kozak w necie, dupa w świecie”.

    Pozdrawiam!

  11. Tomasz Gąsior

    @Podły linuksiarz z piekar – czy to komentarz do moich słów w poście? Jeśli tak, to wskaż, proszę, gdzie wprowadzam w błąd, bo wydaje mi się, że cały mój wpis jest właśnie o tym, co ty streściłeś w komentarzu.

    @Bełkot_Historii – wręcz przeciwnie. Często się nie doceniam, boję się pokazać, co myślę, czuję, potrafię. Zdarza mi się doszukiwać swojego sukcesu w działaniach innych lub w szczęściu. Jestem strachliwy i wrażliwy. W gruncie rzeczy uważam się za głupiego człowieka. Na jakiej podstawie sądzisz, że jestem „wyszczekanym młokosem”? Znamy się może osobiście?

  12. pablocooler

    Analogicznie; każdy wie, że złocisty napój chmielowy z kilkuprocentową zawartością alkoholu, który jest rozprowadzany najczęściej w półlitrowych butelkach/ puszkach to … piwo, a browar to zakład / firma która go produkuje. A i tak w slangu mówią czasem „idę się napić browara „

Dodaj komentarz