Zasady dobrego ucznia

Kategoria: Przemyślenia Data publikacji: 18 komentarzy

Nie twierdzę, że jestem uczniem wzorowym, ponieważ taki bierze aktywnie udział w lekcji. Jednak z całą odpowiedzalnością mogę powiedzieć, że jestem uczniem dobrym. W dziesiejszym wpisie głównym tematem będą zasady, jakimi kieruję się w szkole.

10 „przykazań” dobrego ucznia

  1. Gdy nauczyciel wydaje polecenie bezzwłocznie je wykonaj, bez jakiejkolwiek dyskusji, chyba że istnieje jakaś przeszkoda uniemożliwiająca jego wykonanie.
  2. Na lekcji koncentruj swoją uwagę na nauczycielu.
  3. Bez bardzo ważnego powodu nie rozmawiaj z innymi uczniami w czasie lekcji.
  4. Na lekcji mów tylko o tematach związanych z zagadnieniem poruszanym na lekcji przez nauczyciela, chyba że jest to „luźna” lekcja.
  5. Staraj się opuszczać jak najmniej lekcji. Nieobecność może być spowodowana tylko wizytą u lekarza, której nie można przełożyć lub innym bardzo ważnym wydarzeniem.
  6. Staraj się jak najszybciej nadrabiać zaległości. Od koleżanek/kolegów uzyskaj jak najwięcej informacji na temat lekcji, na których cię nie było.
  7. Gdy okaże się, że nie masz zadania domowego lub nie jesteś przygotowana/y do lekcji, nie licz na szczęście – skorzystaj z „BZ” lub „NP”.
  8. Okazuj szacunek nauczycielom – nie „królikowa”, tylko pani Królik.
  9. Gdy chcesz coś powiedzieć w czasie lekcji – podnieś rękę i poczekaj, aż nauczyciel wskaże cię.
  10. W czasie przerwy zachowuj spokój. Jeśli nie masz się czego uczyć, po prostu porozmawiaj z przyjaciółmi, ale nie ulegaj idiotycznym „zabawom”.

W pierwszej klasie…

W pierwszym dniu nauki w pierwszej klasie podstawówki, gadałem z kolegą w czasie lekcji. Tłumaczyłem mu, jak wykonać zadanie, jednak nie powinienem tego robić, bo na lekcji nasza nauczycielka mówiła o czymś zupełnie innym. Po chwili zwróciła mi uwagę i krzyknęła na mnie. Powiedziała, żebym nie rozmawiał. I nie rozmawiam do dziś. :)

Nie lubię gdy nauczycielka (ze złośliwością) zwraca mi uwagę, a tym bardziej gdy krzyczy. Dlatego staram się, by nigdy nie miała powodu.

Lekcja jest ważniejsza

Trzeba ustalić swoje priorytety – co jest dla ciebie ważniejsze. Lekcja czy kolega/koleżanka. Przykład: w czasie lekcji jednemu z moich kolegów wypadł długopis, akurat pod moją ławkę. Prosił mnie, żebym mu ten długopis podał, lecz ja (niestety – niezbyt grzecznie) zignorowałem go, ponieważ nauczycielka mówiła. A w czasie lekcji, nauczycielka jest ważniejsza od wszystkiego!

Niniejszy wpis został napisany dość dawno.
Poglądy i opinie jego autora od momentu napisania mogły się znacząco zmienić!

Komentarze (18)

  1. Tomasz Gąsior

    Ha, ha.
    Tak, ale to nie znaczy, że trzeba robić głupoty. :)

  2. compl

    Czy ja mówię, że od razu głupoty? Czasem po prostu zluzować i sobie pozwolic na coś. Zasady jak zasady są i się z niektórymi zgadzam *nie mówię, że przestrzegam :P), ale z tym nie chceniem podniesienia długopisu, bo belfer gada to przesadziłeś.

  3. Tomasz Gąsior

    Pozwolenie sobie na coś, może obniżyć opinię o uczniu w oczach nauczycielki. Nie wiem jak dla ciebie, dla mnie to jak nauczyciele mnie postrzegają – ma znaczenie. Poza tym gdybym podniósł ten długopis – nie uważałbym na lekcji, a moim zakichanym obowiązkiem jest właśnie uważać.

  4. compl

    Przez 5 sekund nie będziesz uważał, gdy nauczyciel będzie akurat drapał się po głowie. Wielka strata. Na pewno tym stracisz w oczach nauczycieli.

  5. Tomasz Gąsior

    Nawet jeśli siedzę w pierwszej ławce bezpośrednio przed nauczycielką?

  6. compl

    Co to ma do rzeczy? Nauczyciel nie będzie sie czepiał, że wykonujesz dobry uczynek i podnosisz koledze długopis.

  7. compl

    Nie nie rozumiem, tylko ty masz jakąś manie słuchania nauczyciela w każdy dzień o każdej porze nawet przez parę sekund, co jest jakimś absurdem. Nawet jeśli nie usłyszysz, to możesz się kogoś spytać, o czym nauczyciel mówił przez te 5 sekund (lecz przez te 5 sekund za duzo powiedzieć nie mogła, nawet gdyby to był coś ważnego to by tego nie skończyła w 5 sekund, więc po dalszym słuchaniu złapałbyś kontekst i sens tej ważnej wiadomości ). Jeszcze jedno. Wiesz co to jest podzielność uwagi?

  8. compl

    Dobra tam. Myśl co chcesz. Oczywiście nie mówię, że te rady są głupie i bez sensu. Wręcz przeciwnie z niektórymi się zgadzam, lecz z niektórymi rzeczami przesadzasz i tyle.

  9. miśkaaa ; DD

    yyy bez komentarza ..
    zgadzam się z comple ..
    no sory ale przez 5 sekund chyba nie zdąży zbytnio dużo powiedziec .
    po za tym masz coś z tego że uważasz na lekcji ?.
    Będziesz miał świadectwo z paskiem ?? :)
    Chyba nie …
    więc nie ogarnia tego.. daj na luz i  ” zabaw ” sięę ; pp

  10. buszekkk

    Według większości ludzi z Twojej klasy jesteś poprostu „rasowym kujonem” lub gorzej… piz#@!

    Grzeczny uczeń? Słuchani nauczyciela bo krzyknie na ciebie w w majteczki nasikasz? co ty masz z życia chłopak? Byłes kiedyś na imprzie, napiłeś się piwa, powyrywałeś dupeczki? człowieku jak się teraz nie rozerwiesz to będziesz jakimś profesorkiem w pinglach i w krawacie do końca życia!

    Szkoła to najlepszy okres życia, najlepsze znajomości (pełno znajomości, imprezy z kolegami) a ty co zapamiętasz z niej? ze siedziałeś w pierwszej ławce i patrzyłeś cały dzeń na nauczycielke? no bedzie co opowiadać dziecią… TERAZ PISZESZ ŻE SŁUCHASZ BO COŚ TAM A TAK TO PISZESZ ZE W SZKOLE GOWNA UCZA TO PO CO SŁUCHASZ NAUCZYCIELA JAK UCZY CZEGOS CO JAK PISALES CI SIE NIE PRZYDA?

  11. Adir

    Nie wiem czy WordPress powiadomi Cię o komentarzu pod starym wpisem ale moim zdaniem to co robisz to zwyczajna socjotechnika. Nie jesteś taki na prawdę. Chcesz tylko za takiego uchodzić przed nauczycielami ;) .

  12. Tomasz Gąsior

    WordPress pokazuje mi wszystkie komentarze zaraz po zalogowaniu, tak na powitanie.
    Opisane w powyższym poście zasady, to zasady, którymi staram się (a czy udaje mi się, to nie mnie oceniać) kierować w szkole.
    Może i masz rację, że nie jestem taki naprawdę, ale w szkole nie mam być taki, jaki jestem naprawdę. Właśnie w szkole mam być taki, jak określają ww. reguły.

  13. Adir

    A myślałeś kiedyś o wykorzystaniu metody kontrastu? Ludzie mają tendencje do szybkiego wygaszania pozytywnych odczuć. Po pewnym czasie nauczyciele uznają Twoją postawę za coś zwyczajnego i przestaną Cię faworyzować. Dobry uczeń zawsze uczy się dobrze – to normalne. A co gdyby uczeń ten był przypadkiem patologicznym mającym problemy z nauką a po pewnym czasie „z pomocą nauczyciela” jego wyniki zaczęłyby się poprawiać? Pomyśl o ile większe spełnienie i zadowolenie odczuwałby nauczyciel/wychowawca który z powodzeniem realizuje swoje zadanie. Dając mu złudzenie sukcesu, stajesz się dowodem na jego skuteczność. Nawet jeżeli potem się opuścisz – on nadal będzie Cię faworyzował aby udowodnić że jego praca nie poszła na marne.

  14. cameo

    Ej Tomaszu. Rzeczywiście wyobrażenie jakie mają o Tobie nauczyciele jest dla Ciebie takie ważne? Piszesz „właśnie w szkole mam być taki, jak określają ww. reguły” – nie męczy Cię taka podwójna tożsamość? Jedna na szkolny użytek i druga prywatna? Uczyniłeś listę zasad z zachowań, które powinny być normalne dla człowieka kulturalnego. Inną sprawą jest, że dla wielu twoich rówieśników nie jest to oczywiste.

  15. Tomasz Gąsior

    Wcale mnie to nie męczy. Po prostu – w szkole zachowuję się, jak w szkole, a w domu, jak w domu.

Dodaj komentarz